Rekomendacje

belka_r

Poród zaczął się niespodziewanie i zakończył się szybkim narodzeniem Basi. Po doświadczeniach pierwszego porodu, spodziewałam się znów długiej i bolesnej pierwszej fazy porodu. Tym razem było jednak zdecydowanie inaczej. Agnieszka była ze mną cały czas, czuwała bym nie spanikowała. Dzięki jej przytomności szybko, na czas dotarłyśmy do szpitala. W trakcie szybkiego porodu czuwała nad moim oddechem, podtrzymywała, pomogła utrzymać wybraną pozycję.

W sposób szczególny jestem jej wdzięczna za wsparcie emocjonalne i duchowe tak przed porodem, w trakcie jak i w okresie połogu. Było to dla mnie bardzo ważne. Agnieszka dawała mi poczucie bezpieczeństwa, ciepła, pewności, że wszystko odbędzie się spokojnie, w rytmie jaki wybierze by przyjść na świat moja córeczka.

Agnieszka czuwała też w czasie porodu i po nim by wszystko przebiegało zgodnie z planem porodu, który pomogła mi stworzyć. Czuwała by wszystko działo się zgodnie z moją wolą i prawami m.in. do kontaktu skóra do skóry od razu po porodzie, itp.

Polecam skorzystanie ze wsparcia Agnieszki. Jest bardzo wrażliwą ciepłą osobą. Dba nie tylko o mamę i rodzące się dziecko, ale też czuwa by w porodzie czy po nim odpowiednie dla siebie miejsce znalazł tata.

Jestem pewna, że między innymi dzięki wsparciu Agnieszki tak szybko wróciłam do formy po porodzie. Już następnego dnia byłam pełna energii, radosna, emocjonalnie i fizycznie wypoczęta, spokojna, gotowa do samodzielnej opieki nad dzieckiem.

Ania

Łódź, wrzesień 2014

belka_r

Agnieszka wspierała nas swoją wiedzą i doświadczeniem w pierwszych dniach po powrocie ze szpitala. Bardzo pomogły jej porady odnośnie:

  • przystawienia dziecka do piersi
  • dobierania odpowiedniej pozycji podczas karmienia
  • pielęgnacji obolałych piersi
  • radzenia sobie z problemem nawału mlecznego
  • diety podczas karmienia piersią
  • ogólnej pielęgnacji dziecka

Poza tym Agnieszka podzieliła się z nami wieloma praktycznymi poradami i doświadczeniami, które były dla nas zupełnie nowe i zdecydowanie przydatne pomimo, iż odbyliśmy kurs w szkole rodzenia.

Jej ogromnym atutem jest umiejętność słuchania innych i dzielenia się swoimi doświadczeniami. Agnieszka jest osobą bardzo spokojną i opanowaną, co dodatkowo daje poczucie zaufania i bezpieczeństwa.

Paulina i Robert Godziszewscy

Łódź, dn. 07.08.2013

belka_r

Nasza Gosia (970g, 40 cm) urodziła się w szóstym miesiącu ciąży z wrodzoną posocznicą od bakterii e.coli. Chociaż ciąża była zagrożona i wiedzieliśmy, że wszystko może się zdarzyć, poród był nagły i był dla nas ogromnym szokiem.

Gosia była w stanie krytycznym, jej infekcja długo była oporna na działanie antybiotyków. Jak później dowiedzieliśmy się od lekarzy, śmiertelność w takich przypadkach wynosi 75%.

Jak tylko po porodzie zeszłam na oddział intensywnej terapii, jedną z pierwszych rzeczy jaką usłyszałam od lekarzy było pytanie: „Czy ma pani mleko?”. Zostałam poinformowana, że mleko matki ma dla wcześniaka rangę leku, ponieważ pozwala zapobiec martwiczemu zapaleniu jelit i jak tylko mleko się pojawi mam je odciągnąć i przynieść na oddział.

Bardzo chciałam mieć mleko dla Gosi. To była jedyna rzecz jaką wtedy mogłam dla niej zrobić. Nie mogłam jej dotknąć, ani przytulić. Musiałam patrzeć jak walczy o życie. Uparłam się, że nie wyjdę ze szpitala, dopóki nie zostawię dla niej pierwszego mleka. Używałam ręcznego laktatora, który boleśnie poranił mi brodawki, nieprzygotowane na tym etapie (6 miesiąc ciąży) do karmienia. Udało się ściągnąć pierwsze 20 ml mleka. Gosia została w szpitalu, a ja miałam wychodzić do domu i nie wiedziałam co dalej robić.

Na szczęście odwiedziła mnie wtedy Agnieszka.

Agnieszka – sama mając duże doświadczenie w pokonywaniu trudności w karmieniu piersią – poradziła mi wypożyczenie laktatora medycznego i wyperswadowała używanie jakichkolwiek innych laktatorów ręcznych czy elektrycznych. W dramatycznym dla nas momencie, Agnieszka swoją trafną radą pomogła mi przezwyciężyć bezradność.

Dziś Gosia ma 15 miesięcy, a ja karmię ją do tej pory. Dzięki Aga  :-).

Marta Czuma

belka_r

 

Okres ciąży był dla mnie trudnym okresem, ponieważ dopiero miałam zadebiutować w roli matki, poza tym w moim organizmie ciągle zachodziły różne nieoczekiwane zmiany. Byłam pełna lęków i obaw związanych z porodem, ale też z macierzyństwem, zwłaszcza, że nigdy nie miałam styczności z tak małym dzieckiem. W tych trudnych dla mnie, ale i też dla mojego męża chwilach bardzo pomogła nam Agnieszka.

Jest ona bardzo ciepłą i otwartą osobą, do której mogłam zadzwonić o każdej porze dnia i nocy, kiedy tylko miałam momenty zwątpienia. Dowiedziałam się od niej m.in. co zabrać ze sobą do szpitala, jakie są pierwsze objawy porodu, jak ważny po narodzinach jest kontakt „skóra do skóry”, jak skompletować wyprawkę, jak poradzić sobie z „nawałem pokarmowym”. Polecała mi również książki dotyczące ciąży i wychowania dzieci, które okazywały się być bardzo pomocne. Udzielała też mi i mężowi instruktarzu jak odpowiednio trzymać dziecko, kiedy i jak masować brzuszek, jakie są najlepsze pozycje do karmienia. Ale co najważniejsze dla mnie dawała porady gdy nieoczekiwanie zaczęłam tracić pokarm albo gdy nasza mała zaczęła robić „luźną” kupkę. Jeśli nie mogłyśmy spotkać się osobiście to rozmawiałyśmy przez Skypa, dzięki czemu odległość nie stanowiła dla nas problemu. Poza tym Agnieszka jest matką dwójki chłopców i ma za sobą dwa zupełnie różne porody, dlatego w każdej sytuacji umiała służyć radą, ale też własnym doświadczeniem. Cieszę się, że spotkałam ją na swojej drodze, ponieważ dzięki jej pomocy ciąża była dla mnie najpiękniejszym okresem w życiu.

Sylwia i Zbyszek, szczęśliwi rodzice Oleńki

belka_r

Reklamy